Kiedy dostaję zapytanie o pokaz, w 8 na 10 przypadków pojawia się to samo pytanie: „a ile to trwa i ile kosztuje?”. Odpowiadam na nie poniżej, ale zacznę od czegoś ważniejszego – od tego, jak taki występ w ogóle wygląda, bo od tego zależy, czy w Twoim przypadku ma sens.
Dwa formaty, które trzeba od siebie odróżnić
Close-up (magia przy stolikach)
Chodzę między gośćmi i wykonuję pokazy dla 6–10 osób naraz. Karty, monety, obrączki, telefony gości. Nie potrzebuję sceny, mikrofonu ani przerwy w programie – wchodzę w wydarzenie, które już trwa.
Kiedy się sprawdza: koktajl przed kolacją, przerwy między daniami, networking na konferencji, moment, w którym goście jeszcze się nie znają.
Czas: zwykle 1,5–2,5 godziny chodzenia po sali.
Pokaz sceniczny
Klasyczny występ dla całej sali, z nagłośnieniem i światłem. U mnie to mieszanka iluzji i stand-upu – bo śmiech utrzymuje uwagę tam, gdzie sam trik już nie wystarcza.
Kiedy się sprawdza: gala, jubileusz firmy, wieczór po części konferencyjnej, moment po przemówieniach – kiedy trzeba „przełamać” formalny nastrój przed zabawą.
Czas: 30–45 minut. Dłużej nie warto, nawet jeśli klient chce.
Najlepszy efekt daje połączenie obu: close-up na powitanie, scena jako punkt kulminacyjny. Goście widzą wtedy tę samą osobę w dwóch rolach i wieczór ma domkniętą klamrę.
Od czego zależy cena iluzjonisty na event firmowy
Nie podam widełek w oderwaniu od kontekstu, bo byłyby nieuczciwe. Podam za to zmienne, które realnie wpływają na wycenę:
- format i długość – close-up przez 2 godziny to inna praca niż 30 minut na scenie;
- liczba gości – 500 osób oznacza inny sprzęt i inne przygotowanie niż 50;
- lokalizacja i dojazd – wyjazd na drugi koniec Polski to często nocleg i cały dzień z kalendarza;
- termin – grudzień i sezon jubileuszowy rządzą się swoimi prawami;
- język – występ po angielsku dla międzynarodowego zespołu wymaga osobnego przygotowania materiału;
- personalizacja – wplecenie w pokaz logo, produktu albo nazwiska prezesa to dodatkowa praca koncepcyjna, ale zwykle najlepiej zapamiętany fragment wieczoru.
O co zapytać iluzjonistę przed rezerwacją
Lista, którą sam bym wysłał, gdybym szukał artysty:
- Czy widzieliście nagranie z pełnego występu, a nie tylko rolkę z social mediów? Rolka pokazuje trik. Pełne wideo pokazuje, czy artysta panuje nad salą.
- Czy pokaz działa bez sceny i nagłośnienia? Ważne w restauracjach i salach bez zaplecza technicznego.
- Co się dzieje, gdy program się przesunie o godzinę? Bo przesunie się zawsze.
- Czy artysta pracuje w języku obcym?
- Jak wygląda umowa i co się dzieje przy odwołaniu wydarzenia?
Czego iluzjonista na evencie nie zrobi
Uczciwie: pokaz magii nie naprawi eventu, który został źle zaplanowany. Jeśli goście stoją w kolejce po jedzenie przez 40 minut, a sala ma temperaturę sauny – żadna atrakcja tego nie odwróci. Iluzja jest wzmacniaczem dobrego wieczoru, nie gaśnicą.
Podsumowanie
Iluzjonista na event firmowy to atrakcja o wyjątkowo dobrym stosunku efektu do zajmowanego czasu – nie wymaga przebudowy programu, działa na każdą grupę wiekową i nie potrzebuje od gości żadnej deklaracji ani odwagi. Pod warunkiem, że format jest dobrany do sali.
FAQ – iluzjonista na event firmowy
Ile trwa pokaz iluzjonisty na evencie firmowym?
Pokaz sceniczny to 30–45 minut. Close-up przy stolikach – zwykle 1,5–2,5 godziny chodzenia po sali. Przy wydarzeniach całowieczornych oba formaty można połączyć: magia przy stolikach na powitanie, występ sceniczny po kolacji.
Ile kosztuje iluzjonista na event firmowy?
Wycena zależy od formatu, długości występu, liczby gości, lokalizacji, terminu i języka pokazu. Występ w Krakowie w środę i sobotni wyjazd na drugi koniec Polski to dwie różne pozycje w budżecie. Konkretną kwotę podaję po poznaniu tych szczegółów.
Czym różni się close-up od pokazu scenicznego?
Close-up to magia z odległości kilkudziesięciu centymetrów, wykonywana dla 6–10 osób naraz, często na przedmiotach gości. Pokaz sceniczny jest skierowany do całej sali, wymaga nagłośnienia i światła, a przy większych grupach także ekranu.
Czy iluzjonista potrzebuje sceny i nagłośnienia?
Do close-upu nie potrzeba niczego – wystarczy przestrzeń między stolikami. Pokaz sceniczny wymaga mikrofonu, a przy sali powyżej 60 osób także podestu, bez którego widzą tylko pierwsze rzędy.
Czy pokaz może odbyć się po angielsku?
Tak. Występy w języku angielskim realizuję regularnie dla zespołów międzynarodowych. To osobno przygotowany materiał – rytm żartu i timing różnią się od wersji polskiej.
Czy da się wpleść w pokaz markę lub produkt firmy?
Tak i zwykle to najlepiej zapamiętany fragment wieczoru. Logo, hasło, nazwisko jubilata czy produkt można wykorzystać jako element numeru. Wymaga to jednak wcześniejszej rozmowy i dodatkowej pracy koncepcyjnej.
Co się dzieje, jeśli program wieczoru się przesunie?
Przesuwa się prawie zawsze i jest to wliczone w sposób pracy. Ważne, żeby w umowie było określone okno czasowe, a nie sztywna godzina – wtedy przesunięcie o 30–40 minut nie jest problemem.